Żegnaj padlino.

Czasem wychodzę z siebie i patrze na wszystko z boku.Da się, naprawdę, to jest wykonalne tylko coś musi Ciebie wkurzyć, zdołować a najlepiej zadziwić do granic Twoich możliwości. I gdy już tak stoisz z boku tej rzeczywistości, w której codziennie podróżujesz, wtedy możesz dostrzec wzory, wprowadzić zmienne dane z którymi i tak dojdziesz do podobnych wniosków.

Gdy tak patrze ostatnio na ten świat i ludzi coraz częściej dochodzę do wniosku, że moje ciało jest tylko pojazdem, którym muszę przejechać przez ten wymiar żeby dostąpić czegoś więcej. Przerobić lekcje, wykonać zadania i wskoczyć na wyższy poziom.

Im więcej  i mocniej jesteś związany z Ziemią, czyli materialną częścią tej podróży – praca dla wielkiej firmy, Twoja „pozycja społeczna”, dom i kredyt którym go spłacasz – tym gorzej wychodzi Ci rozwiązywanie tych zadań. Sfera materialna otwiera ścieżki do wielu ekscytujących doznań: seks, władza, poważanie, posiadanie. To przywiązanie do tych doznań sprawia, że ich utrata wydaje się tragedią. Test poprawnie zdadzą Ci, których nie  zniewoli materializm. Tak myślę, tak czuje, tak to widzę. Nie duszę już w sobie tego uczucia, szukam ścieżki.

Odrzuć wszystko i zostań bezdomnym, zobaczysz jak to fajnie jest – ktoś powie i będzie miał racje bo żyjemy w systemie, który wymusza  na nas pewne zachowania żeby przetrwać. Problem w tym, że nie znamy umiaru, popadamy ze skrajności w skrajność.

Jeszcze kilka tygodni temu uważałem: wegetarianin=dziwak. Dzisiaj myślę: mięso = padlina. Toleruje jedynie ryby.

Co się stało? Ze skrajności w skrajność od schabowego do sałatek i soków owocowo warzywnych. Kolejne zadanie? Kolejny test?

Stoję tak teraz z boku i widzę jak zatruwamy nawzajem siebie i swoje ciała. Wstawiam dane do wzorów, które dostrzegam i wychodzi mi : oczyść swoje ciało, oczyść umysł, żyj, bądź zmianą.

4 komentarzy

  1. ~K. · 26 grudnia 2013 Odpowiedz

    Zmiany są dobre. Myślę, że człowiek potrzebuje dużo czasu żeby zmieniać się na lepsze i oczyszczać swój umysł z tego co nie potrzebne. Kiedyś w chińskim ciasteczku przeczytałam ‚Mądrość życia polega na tym, żeby wykluczyć rzeczy nieistotne’. Coś w tym jest prawda? Zatruwamy się problemami, na które często nie mamy wpływu. Lepiej skupić się na tym, co możemy zmienić na lepsze. Pozdrawiam.

  2. ~amanda · 27 grudnia 2013 Odpowiedz

    zawsze podziwiam ludzi, którzy decydują się na zdrowy tryb życia, taki „w zgodzie z naturą”. podziwiam, ale nie mam dość samozaparcia, aby też zmienić swoje życie. Pozdrawiam!

  3. ~Maks · 28 grudnia 2013 Odpowiedz

    Myślę, że można znaleźć złoty środek. Ja na przykład nie palę, nie ćpam, alkohol lubię ale piję tylko w towarzystwie i nigdy nie urwał mi się film. Co do jedzenia to staram się jeść zdrowo. Nigdy nie byłem wegetarianinem, ale staram się nie przejadać, jem mało słodyczy, prawie nigdy nie jem fast foodów, piję dużo czystej wody.
    Co do kasy to myślę, że jest bardzo ważna. Pozwala nam być niezależnymi i realizować marzenia. Niestety wielu ludziom odbija i stają się cwaniakami i egoistami, gdy zaczynają dużo zarabiać albo mają wysokie stanowisko w pracy.
    Pozdrawiam:)

Zostaw odpowiedź