Kult równowagi.


Gdy już się pojawisz na  tej ziemi otrzymujesz ciało. Rośniesz, rozwijasz się, dorastasz w tym ciele. Może Ci się ono podobać, możesz je lubić lub nie, to nieistotne. Chcesz narzekać, być niezadowolonym, niedowartościowanym bo nie wyglądasz jak ta gwiazda kina czy muzyki. Twój wybór.

Masz to ciało fizyczne. Ale wcale nie znaczy, że musisz się z nim utożsamiać.

Dobra, ale co z tymi, którzy zostali okaleczeni nie ze swojej winy? Co z osobami niepełnosprawnymi ? No właśnie, co z tymi ludźmi?I jak to nie utożsamiać się  z ciałem?

To dziecinnie proste.

Gdy wsiadasz do samochodu i  podróżujesz z jednego miejsca do drugiego nie mówisz że jesteś samochodem. Patrząc w ten sposób na swoje ciało pamiętasz, że nie jesteś tylko ciałem a używasz go jedynie jako wehikułu, którym podróżujesz przez życie.

Wszechobecny kult ciała na to nie zezwala. Gdyby istniał tylko kult ducha, który podróżuje w tym ciele taka Chodakowska nie zbijałaby teraz fortuny. ”W zdrowym ciele zdrowy duch” – jest takie powiedzenie.

Ano jest i zgodnie z tym powiedzeniem jestem  w stanie teraz przygotować się do półmaratonu a później do maratonu. Co wcześniej nie było możliwe, wszystkie próby były przerywane przez zaostrzenie choroby wynikającej z braku szacunku dla ciała i ducha zarazem.

Z jednej strony pisze żeby nie utożsamiać się za bardzo z ciałem bo to jedynie wehikuł dla ducha. Z drugiej strony będę bardziej dbał o ciało żeby duchowi było lżej. O co chodzi w tym wpisie? O to że mógłbym go skrócić do jednego zdania:

Pamiętaj o równowadze.

2 komentarzy

  1. ~Patryk Moros · 19 stycznia 2014 Odpowiedz

    Czasami trzeba coś stracić, żeby to docenić. Dobrym przykładem jest właśnie zdrowie. Jestem zdania, że człowiek który doprowadził do jego zniszczenia i późniejszej odbudowy, jest bardziej świadomy własnych możliwości i dzięki temu doświadczeniu posiada o wiele większą wiedzę niż ktoś, kto nigdy tego nie zaznał.

Zostaw odpowiedź