Miłość, człowieku durny.

Chillout man, wyluzuj, wyhamuj, co się szarpiesz? Szkoda nerwów, zdrowia, reset mózgu, myśli i receptorów wyczulonych na wkurw…STOP!

Cisza i spokój. Płyniesz sobie przez życie bo szczęście to stan umysłu. Tak powtarzam gdy wskazówka wytrzymałości zaczyna muskać czerwone pole, zwiastujące upadek pragnienia czegokolwiek.

Człowieku durny, Ty biedaku smutny, trwasz bezradnie i nie wiesz po co JESTEŚ. Kukiełka taka, bez animatora zdarzeń , wisisz na kołku i marniejesz. Cisza i strach, spokojem go nazywasz.

Rozumiem, tych co zamykają się w sobie, to obrona przed pustką, tym co złe im się nie śni, niech tak trwają do przebudzenia. Dziś o strachu mówi się więcej niż o miłości, która pobudza i tworzy całokształt. Co kieruje tym znieczuleniem ogólnym?

Strachy i lęki o przyszłość, której nie da się przewidzieć ani planować. Miliardy Nas, ludzkości, żyjemy bez wartości. Gonimy za czymś, ustając nagle, bez celu, marniejemy a mimo tego chcemy- być szczęśliwi.

Mamy prawo żądać szczęścia, mamy prawo do miłości, do przebudzenia w lepszym jutro.

Jednak jesteśmy nieustannie niszczeni, tragicznymi newsami ze świata. Nagłówki krzyczą: Czy otrzymamy emeryturę na którą zapracowaliśmy? Gadające głowy rozprawiają: Czy  zwolnią Nas jutro z pracy i odbiorą mieszkania wzięte na kredyt? Czy odejdziemy w sile wieku bo nasza służba zdrowia już gnije? Czy nasza pociecha dostanie się do przedszkola  a po studiach znajdzie prace? Czy nasze dziecko powinno się w ogóle urodzić?

Strach i odwaga są nierozłączne aby żyć, zwłaszcza teraz.

A ludzie chcą żyć pięknie, chcą lepszego, bijąc się o dobra materialne, zapominając o tym co w środku. O wrażliwym, ludzkim wnętrzu. Widocznie trzeba nam przez to przejść aby powrócić do sedna, do miłości po prostu.

Miłość wyzwala  i ratuje. Ma w sobie taka siłę, aby ratować Nas w ludzkich i nieludzkich warunkach. Miłość, człowieku durny.

Stałem dziś w kolejce z cytrynami a przede mną parka. Postawny facet w moro, widać nie żołnierz, raczej pasjonat, przyrodnik może i urocza młoda kobieta na wózku.

Facet tłumaczył swojej połówce jak to banki  w prosty sposób potrafią pomnożyć 1000zł do 28 000zł. Kobieta wpatrzona w niego z przejęciem.
-A jak to zrobić żeby nasze 1000 szczęśliwych dni pomnożyć do 28 000 szczęśliwych dni? –spytała z uśmiechem rozmarzonym.

Miłość, człowieku durny. Miłość.

29 komentarzy

  1. ktomasz999 · 8 lutego 2014 Odpowiedz

    Aaaa, to bardzo ładny wpis. Nawet nie mam niczego do dodania.
    Pozdrawiam.

  2. anna · 9 lutego 2014 Odpowiedz

    Też mi się podoba Twój post. :) :)

  3. ~paczucha · 9 lutego 2014 Odpowiedz

    Ba, żeby ta miłość była dobra na wszystko:-)

  4. ~lamusinska · 10 lutego 2014 Odpowiedz

    Ale żeś mądrze napisał człowieku!

  5. Asia · 10 lutego 2014 Odpowiedz

    miłość człowieku durny, pięknie to przekazałeś człowieku :)

  6. healthylifebygod · 10 lutego 2014 Odpowiedz

    Niestety tak jest na tym świecie, że więcej Ciebie zniechęca niż zachęca, ale nie ma co się poddawać, właśnie dlatego też po to jest miłość, aby ratować w ciężkich chwilach :D

  7. ~Maks · 11 lutego 2014 Odpowiedz

    Byłoby cudownie gdyby miłość była najważniejsza. A nie pieniądze i cały ten syf i tragedie lansowane przez media.
    Miłość jest często malutka i niewidoczna, ale dobrze, że jest:)

  8. ~Jej Subiektywność · 14 lutego 2014 Odpowiedz

    Jak pięknie napisane…! Jeszcze tak przy Walentynkach to przeczytałam ;)

  9. ~Patricius · 14 lutego 2014 Odpowiedz

    Miłość – nie mogę się ustosunkować, bo szczerze mówiąc nie pamiętam już co to za uczucie.

  10. ~Asia · 15 lutego 2014 Odpowiedz

    I znowu ja tu! Już zapomniałam jakie to uczucie czytać kogoś wpis. Co do wpisu, to miłość wpływa na nas i pozwala kształtować siebie na nowo i to jest chyba jej tajemnica :)

  11. ~Anna Dynak · 18 lutego 2014 Odpowiedz

    dokładnie, na każdym kroku, na każdym kanale telewizyjnym jesteśmy „zastraszani”. A gdyby ludzie kierowali się miłością w swoim życiu i kochali, szanowali innych to nasza rzeczywistość wyglądałaby inaczej.
    Bardzo fajnie się czytało. :)

    • ~uglywriter · 19 lutego 2014 Odpowiedz

      Prościej, tak jak piszesz, „zastraszyć” i wywołać skrajne emocje niż wzbudzić coś dobrego w człowieku.Wystarczy zacząć od uśmiechu.Banały takie, a skuteczne przecież.

  12. ~Kamson.pl · 21 lutego 2014 Odpowiedz

    W pędzie codzienności, człowiek zapomina o tym co ma w środku, a tak być nie powinno…

  13. Van Furio · 22 lutego 2014 Odpowiedz

    Ugly – tym ostatnim akapitem pozamiatałeś!

    Piękne…

  14. ~Aquarius · 1 maja 2014 Odpowiedz

    Prawdziwe do bólu, szacun! :)
    Bo miłość to nie seks, nie ślub, nie 14 lutego . Miłość to stan ducha który widać głęboko w oczach, to śmiech ale nie ustami, to śmiech sercem, wątrobą czy trzustką. To ziemia obiecana, to nirvana. Miłość to dla mnie taki stan kiedy jestem Tu i Teraz, kiedy jestem nietykalny, kiedy jadący przede mną powolny kierowca nie jest irytujący a pies sąsiada to fajny zwierz ;) Pozdrawiam.

  15. ~Riboq · 14 lutego 2016 Odpowiedz

    Puenta boska. Boska.
    :)

Zostaw odpowiedź