Rysa na szkle.

Zazwyczaj nie zwracam juz uwagi na te wszystkie talent show itp programy, ale w tym przypadku przyznaje, że poprzedni sezon  śledziłem. Znajoma twarz wśród walczących  o wymarzony kawałek podłogi zaciekawiła programem „Bitwa o kwadrat, jesteś przeciętniakiem”

Częste granie na emocjach i smutnym losie uczestników, nie wszystkich oczywiście. Ciągle ten sam schemat, ten sam bo sie sprawdza, szara masa łyknie wszystko a hajs z reklam poleci silnym strumieniem. I jestem w kropce bo nie wiem co mnie bardziej wkurza. Czy to, że widzowie konsumują taka papkę, czy uczestnicy takich programów, którzy zrobią wszytko żeby dać sie skonsumować. Pozujący na umęczonych życiem przeciętniaków, którzy muszą przejść do kolejnego etapu bo świat zwali się jeszcze bardziej.Tylko, że nic takiego nie nastąpi, zmiana kanału  i odchodzisz w głębiny nadmiaru wszystkiego i niczego, nazywanego potocznie rozrywka. Nie ma Cie tak samo jak wcześniej Ciebie nie było. Przypadkiem wychyliłeś tylko mordkę, którą ktoś zobaczył tak na mrugnięcie okiem.

Przeciętniaki – ludzie, których nie stać na własne M staja się kolejnym produktem telewizyjnym. Najlepsze są rodziny z dziećmi. Urządza dzieciakowi pokój marzeń potem są zmuszeni oddać klucz. W telewizji pięknie wygląda nadzieja a jeszcze piękniej zarabia się na jej odbieraniu. Przeciętniakiem,  tym właśnie jesteś drogi widzu, uczestniku, dla prezesów i magnatów telewizyjnych.

Ktoś powie, przestań pieprzyc, pewno sam byś spróbował gdyby tylko dali ci taka możliwość Otóż nie. Wolałbym wyjechać i robić na zmywaku w UK odrzucając życiową szanse TVNu. Puknij się w głowę, powiesz. Sam się puknij, odpowiem, gasząc odbiornik złudzeń, potocznie zwany telewizja. Ta ramówka mi nie odpowiada.

Przecież to bitwa o marzenie! Walka o te metry kwadratowe na własność! Bez kredytów we frankach, bez rat przez które zęby w ścianę  i wegetacja od 1 do 1szego! Urządzone tak jak ci sie tylko wymarzy! Twój kawałek podłogi, twój nie banku!

Nie. ”Bitwa o dom” nie jest nawet programem o tym jak można uwić sobie przytulne gniazdko. TVN znalazło sposób na trzepanie kasy wykorzystując dramat typowej polskiej rodziny, bez perspektyw na przyszłość. Bo to jest dramat gdy więcej ludzi tutaj umiera niż się rodzi. Bo i po co człowiek ma się tutaj rodzić skoro tak ciężko zapewnić mu godne życie? Nie mówiąc już o mieszkaniu na własność. Przyrost naturalny maleje i jeśli taka tendencja się utrzyma to za kilkanaście, dwadzieścia lat, mieszkań będzie pod dostatkiem. Ciekawi mnie na jakich warunkach wtedy będą dostępne.

I tutaj powinien pojawić się pojazd na nasz żałosny rząd, poszczególnych polityków i durne prawa przez nich ustalane. A przy okazji na nasza reprezentacje piłkarska co by bardziej ubarwić ten wpis. Ale to już zostawię innym. Wiec o czym jest ten wpis? Po kiego go produkujesz? Zmień kanał, daj na serial komediowy i rozluźnij się w towarzystwie pizzy i browara.

Nie potrafię. Nie jestem stadny, nie podążam za tłumem, nie wciśniecie  mi tego.

TVNy, Polsaty itp  programują w waszych główkach potrzebę tańczenia, śpiewania, gotowania i urządzania mieszkań. Każdego przeciętniaka można zaprogramować, tak zakładają szefowie tych stacji i mają racje.

Nie potrafisz tańczyć ale nikt cie nie chciał i trafiłeś do domu dziecka gdzie wychowawca ciebie poniżał i kazał biegać po fajki. Nadajesz się. Ty i Twoja historia, pokażemy miedzy reklamami jak walczysz z samym sobą.

Fałszujesz jak z nut, Twój ojciec się powiesił a siostra daje dupy za pieniądze nie mogłeś lepiej trafić. Pokażemy to. Tłumy Cie usłyszą .

Może i potrafisz coś tam ugotować ale większości nawet nie spróbujesz bo twoje jelito grube jest w takim stanie, że jedziesz na chrupkach i gotowanej marchewce. Jakie to przykre. Jak bardzo nam to pasi. Bierzemy to.

Mieszkasz w czymś co teraz jest niby domem wcześniej było garażem, z trójką dzieci, których matka wylądowała w wariatkowie, i tak sobie żyjecie za 1000zł renty. Chłopaku złoty…Z nieba nam spadłeś.

Oczywiście, że przesadzam. Pojawiają się  w takich programach bardzo utalentowani  ludzie i trzymam kciuki za to żeby nie dali się zmielić przez tą medialna machinę, żeby im się po prostu udało przekuć swoja pasje w  sposób na życie. A jednak się czepiam.

Ale o co te czepianie się? Przecież tak to teraz wygląda. Takie sa standardy, tak się robi telewizje. Taka rozrywka. Aha. To jakie będą standardy za 30 lat? O mieszkanie zawodnicy będą walczyć na piły motorowe? Pokazywanie rodziny, której życie dokopało będzie po prostu nudne. Igrzyska śmierci, do tego dojdzie. Za pomocą sms’a wybierzemy jaką bronią dany uczestnik będzie zabity. Straszna rzeczywistość sobie gotujemy a najczęstsza przyprawa to zawiść, zazdrość i chęć zysku za wszelką cenę.

Najsmutniejsze jest to że są ludzie, którzy żyją tym co nam wciskają przez to szkiełko. Bardzo często słyszę rozmowy rozpoczynające się od słów. ”A wczoraj pokazywali…” „Oglądaliście może jak…”, „A ta cipa z M jak miłość…” Szlag trafia. A może to ja mam takie zasrane szczęście i otaczają mnie pustaki, którzy muszą mielić tą medialną papkę i wysrywać mi te kupony zbędnych informacji na uszy?

Miłego czasu z dala od TV życzę :)

15 komentarzy

  1. ktomasz999 · 10 marca 2014 Odpowiedz

    Niestety, od zawsze „ludzkość” pragnęła chleba i igrzysk. To taka papka, zamiast areny, gdzie walczą gladiatorzy z – na przykład – dziesiątką bezbronnych ludzi. Bawią się nimi. Tłum jest zachwycony. Albo sceny kaźni. Przez wieki gawiedź (czyli my) chodziła oglądnąć coś ciekawego. Nie było TV. Rozrywka podobnego gatunku.
    Możemy alienować się od tłumu, ale nie wiemy, co się stanie, gdy już w ten tłum zostaniemy wtłoczeni. – Pamiętam dantejskie sceny wsiadania do autobusu w latach 80-tych: Łokcie, pięści, nie ma kobieta z dzieckiem…
    Próbuję myśleć o sobie inaczej, nieco anarchizująco. – Myślę: tłum to nie ja.
    Czy aby na pewno?
    Teraz mogę pozwolić sobie na nieoglądanie sieczki w mediach. Czy za parę dni, miesięcy, lat, nie znajdę się w tłumie, skandując jak wszyscy?
    Pozdrawiam.

    • uglywriter · 13 marca 2014 Odpowiedz

      Masz dużo racji.Psychologia tłumu rządzi się swoimi prawami.W grupie wszyscy czuja się silniejsi i dobrze tylko żeby jeszcze we właściwym kierunku podążać.

  2. ~Asia · 10 marca 2014 Odpowiedz

    Są ludzie, którzy wciąż wierzą, że dostaną coś za darmo. Skoro wierzą, a ta wiara jest bezpodstawna, to w końcu przyjdzie rozczarowanie i zderzenie się z rzeczywistością, które można porównać do odebrania tych nieszczęsnych kluczy do tego głupiego mieszkania.
    A co do tych programów. Widocznie są potrzebne, bo hajs się komuś w kieszeni musi zgadzać. Oczywiście potrzebne są dla przekrętów, bo z miłości do ludzi chyba tego nie robią, choć może się mylę…

  3. ~Maks · 10 marca 2014 Odpowiedz

    Ostro pojechałeś po telewizji:) Ja niedawno też o tym napisałem na blogu w poście, że nie liczy się treść, tylko forma. Tak jest we wszystkich mediach, a ich poziom już dawno spadł mułu.
    Wszędzie muszą być cycki albo krew i cierpienie, by coś się dobrze sprzedawało. A prawda? Jaka prawda. Prawda to była kiedyś gazeta w ZSRR..

    • ~uglywriter · 14 marca 2014 Odpowiedz

      Jakaś gadająca głowa z nazwiskiem nie do zapamiętania powiedziała że media serwują dokładnie to czego szara masa pragnie.Cycków chcemy, to rozumiem, ale reszty nie ogarniam.

  4. ~paczucha · 12 marca 2014 Odpowiedz

    Z telewizji zrezygnowalam, ogladam ja sporadycznie, wyjatkowo, zatem rzadko

  5. anna · 13 marca 2014 Odpowiedz

    Niestety masz rację. Media żerują na najbardziej prostych instynktach. Niedługo zorganizują program „Walka o chleb”. Na szczęście nie da się tych programów oglądać, po prostu się nie da, choćby nie wiem, jak człowiek się starał.

  6. ~Mona Lisa · 13 marca 2014 Odpowiedz

    I dlatego telewizji nie oglądam. Kiedy byłam na studiach wszyscy żyli Big Brotherem i serialem „Na dobre i na złe” nie mogąc uwierzyć, że naprawdę uchowałam się gdzieś i nie wiem, o czym mówią. Gdyby ludzie nie oglądali tego szajsu, to nie byłby emitowany, ale oglądają tłumnie, niestety.

  7. ~Buster · 21 marca 2014 Odpowiedz

    Takie mamy psie czasy, że na wszystkim się robi pieniądze i z dokładnie wszystkiego da się zrobić show. Szanujący się widz nie będzie tego oglądał, ale ludzie prości już tak. Jest taka gazeta „Chwila dla Ciebie”, tam to dopiero są historie z życia wzięte, niech ich szlag.

  8. ~Małgorzatka · 10 kwietnia 2014 Odpowiedz

    „I jestem w kropce bo nie wiem co mnie bardziej wkurza. Czy to, że widzowie konsumują taka papkę, czy uczestnicy takich programów” – WŁAŚNIE DLATEGO JA NIE OGLĄDAM TAKICH RZECZY. ANI W OGÓLE ŻADNYCH W TV.

    Może trochę wstyd się przyznać, ale w sierpniu miną 4 lata odkąd z mężem totalnie przestaliśmy oglądać TV. Świadomy i przemyślany wybór. Długo by uzasadniać… W każdym razie jesteśmy z tym bardzo szczęśliwi, ku niedowierzaniu rodziny i bliskich :-)

    Jak sobie przypomnę, że kiedyś u mnie w domu prawie non stop coś migało z ekranu i coś w tle brzęczało, to nie mogę się nadziwić, jak ja mogłam w tym żyć. Teraz mam ciszę, czasem dobrą muzykę, a poza tym odgłosy rodziny, świata, przyrody, gdy uchylę trochę okno, śmiechy dzieci na placu zabaw, wodę wstawioną na herbatę w czajniku, szelest papierków od cukierków podjadanych przez męża…

    Inna jakość życia. Totalnie bez TV.

    Dobrej nocy!

Zostaw odpowiedź