Wymienimy sie czasem?

time

 

Odwiedził mnie ostatnio znajomy, który od kilku lat mieszka w Hiszpanii i zaczął opowiadać jak tam jest. Ogólnie to przynudzał, ale jedna rzecz to mnie zadziwiła.

- No i nie uwierzysz, oni tam maja banki czasu. Możesz dać komuś swój czas w formie Twojej pracy i dostać w zamian czas kogoś innego. Skorzystałem kilka razy, rewalka stary – mówił ciesząc ryja.

…. ?!

-Słuchaj jest bank wypchany kasa i jest też bank czasu. Mało tego, w całej Hiszpanii jest ich kilkaset, to nieźle rozwinięta siec. Ludzie fajnie współdziałają, a to wszystko przez ten kryzys.

-Ale… jak skorzystałeś? Co Ty do mnie rozmawiasz i o czym?

- Ludzie nie maja kasy, jest ciężej niż jeszcze kilka lat temu i tak dla przykładu: jeden koleś zna języki a nie ma kasy żeby wyremontować ładnie pokój dla dzieciaka, drugi koleś chciałby się języka obcego nauczyć a nie ma kasy na lekcje, ale zna się  na budowlance i potrafi zrobić ładnie ten pokój, wystarczy połączyć ich potrzeby, czaisz?

- Taka sąsiedzka pomoc w sensie.

-Bardziej. To bank czasu właśnie, godzina nauki języka = godzina remontu tego pokoju. A wszystko bardziej bo zakładasz sobie konto na stronie takiego banku i nabijasz sobie taka alternatywna walutę czyli CZAS właśnie. Jednostką jest godzina, którą poświęcisz komuś, a ten ktoś Tobie, wykonując to coś, co oboje potrzebujecie, ale bez pieniędzy.

- Nie głupie…Ty, dobre to, taka wymiana barterowa po prostu.

- Jak ktoś nie ma stałej pracy nie kupi samochodu, a potrzebuje żeby gdzieś pojechać w zmian oferuje np opiekę nad starsza osoba, robienie zakupów, drobne naprawy, zorganizuje imprezę urodzinowa dla dziecka  no… możliwości jest mnóstwo. Tych banków jest mnóstwo, a w każdym mnogo ludzi jak się dobrze zakręcisz da się żyć bez kasy.

- Piękne. Powrót do przeszłości taki barter to przecież wymiany z początków ludzkości, pierwsze transakcje. Ja Ci dam skórę. A Ty mi plaster miodu.

- A jak? To mogiła dla banksterów. Koniec napychania kieszeni lichwiarzom rujnującym społeczeństwa i całe kraje.

I tak z nudnej rozmowy, bo naprawdę nie chce mi się już wysłuchiwać od ludzi na emigracji, że wszędzie żyje się lepiej niż w tym kraju, przeskoczyliśmy na ożywioną dyskusje o możliwościach jakie dają banki czasu. A że wszystko działo się przy „kilku” piwach pomysłów nazabiegało się całe mnóstwa i jeszcze trochę, tylko szkoda, że na drugi dzień tych najlepszych nikt nie pamiętał.

Idea warta uwagi i polecenia. Jest wiele sposobów by pomóc drugiemu człowiekowi i otrzymać coś w zamian.To świetna inicjatywa, która przecież nie jest niczym nowym.Taka próba powrotu do tego „lepszego kiedyś” a w tym przypadku „ bardzo wcześniej niż kiedyś” :)

Takie banki mamy też w naszym kraju. Strony i grupy na fejsie przez które możemy realizować swoje potrzeby bez wydawania pieniędzy. Nie ma tego tak wiele jak w Hiszpanii, ale nic nie szkodzi na przeszkodzie aby zwiększyć zasięg takiej wymiany. Zróbmy to.

Dobrej soboty,
a jeszcze lepszej niedzieli :)

uglywriter

P.S.
Wszyscy jesteśmy niewolnikami pieniądza. A  w Polsce żyje milion smutnych dzieci.

14 komentarzy

  1. ~Aquarius · 10 maja 2014 Odpowiedz

    :) Co do tego że w Polsce mamy tak źle to powiem Ci że jeżeli ktoś chce, to zawsze znajdzie możliwość, jeżeli nie chce to zawsze znajdzie powód… ;)
    Na tą ideę trafiłem za dwa, może trzy lata temu w internecie, w Polsce! Wyobrażacie sobie? ;) Taka pomoc sąsiedzka. Grupa powiedzmy ze trzydziestu ludzi z jednego osiedla robi raz w tygodniu zebranie by się dogadać. To jest jeden z największych fenomenów, dogadać się! W czasach gdzie wszystkiego jest pełno i wystarczy wydać odpowiednią sumę na to, ludzie przestali zabiegać o swoje względy. Normalne, że jeżeli będę burak, cham lub parówa, to nikt nie będzie się chciał ze mną dogadać! Nie dość że nie wydam kasy na kosiarkę do trawy do 50m2 trawnika, których jest na osiedlu ze 100 sztuk, to jeszcze zacznę żyć w życzliwym dla siebie społeczeństwie! Idea super, jeżeli się rozpowszechni to możliwe że przyjdą panowie z kijaszkami, rozdzielić kółka. Bo to takie prymitywne i choroby się roznoszą i taka nie obywatelska postawa… Ale to nic warto próbować. Pomysł jest świetny z kilku powodów. Miłego. Aquarius.

    • uglywriter · 11 maja 2014 Odpowiedz

      Właśnie, „dogadać sie ” tak po prostu:) Takie akcje poza wymiernym efektem wymiany bez pieniądza maja duży zasięg w zbliżaniu ludzi do siebie.

  2. ktomasz999 · 10 maja 2014 Odpowiedz

    Fajny pomysł. – Na przykład ja ci wyleczę wrzeszczącą nocami babcię, ty mi wymalujesz pokój. – To nie kpina, naprawdę mi się podoba.
    Szkoda, że nie ma czegoś podobnego u nas. – Jakiekolwiek rzeczy robione przez fejsa nie są, według mnie, wiarygodne. – Ale powrót do wymiany barterowej?
    Pozdrawiam.

  3. ~Bagietka · 10 maja 2014 Odpowiedz

    Genialna inicjatywa. Durnota obecnego systemu polega na tym, że latamy za kasą jak szczury w kołowrotku i… potem już nawet zapominamy na co nam ta kasa właściwie była. Papierek z nadrukiem stał się sensem naszego życia. Smutne. Ale być może jeszcze można to zmienić. Udanego weekendu! :)

    • uglywriter · 11 maja 2014 Odpowiedz

      Każdy aspekt życia ludzkiego wiąże się z kasą.Człowiek przez całe życie musi myśleć o pieniądzach… Banki Czasu są rozwiązaniem.

      • Bagietka · 11 maja 2014 Odpowiedz

        Obawiam się, że nie w 100%. W dzisiejszych czasach, w naszej cywilizacji bez pieniędzy żyć się nie da. Teoretycznie pieniądze ułatwiają nam życie, bo wymiana barterowa we wszystkich aspektach życia przy tym stopniu rozwoju byłaby bardzo skomplikowana. Wszystko byłoby świetnie, gdyby nasz apetycik nie rozrósł się aż tak bardzo w miarę żarcia, że tak powiem :)

  4. anna · 11 maja 2014 Odpowiedz

    Faktycznie pomysł dobry i uczy szacunku do czyjejś pracy. :)

  5. ~Głupiomądry · 12 maja 2014 Odpowiedz

    Osobiście strasznie żałuję, że powoli giną takie zakłady usługowe jak krawiec, szewc, rymarz i inni rzemieślnicy. Po pierwsze takie zakłady działają w centrach handlowych – skupiając wszystkie niemal usługi tego typu w jednym miejscu, po drugie natomiast nasz rynek nie pozwala im funkcjonować – obecnie lepiej kupić nową rzecz, niż naprawiać starą…

    Bank czasu? Świetna sprawa!

  6. ~ulabrzydula · 15 maja 2014 Odpowiedz

    Fajna inicjatywa :)))

  7. ~Asia · 22 maja 2014 Odpowiedz

    Bardzo dobry pomysł, ale w Polsce już się z czymś takim spotkałam :) Tylko u nas po prostu ludzie ogłaszają się na różnych stronach i proponują coś w zamian za coś, więc nowością to nie jest, choć pewnie w Hiszpanii czy może też w innym kraju jest to lepiej rozwinięte i ludzie chętniej korzystają z takich usług :)
    Pozdrawiam

Zostaw odpowiedź