Czy pójdziesz ze mną dziś na spacer?

Walking barefoot

To, co właśnie robisz, jest zabójcze. Bardziej niż samochody czy Internet, a nawet, ten  telefon o którym ciągle mowa – że ma jakieś szkodliwe fale itp. To nasze… „siedzenie”. Mądre głowy mówią:  obecnie ludzie siedzą 9,3 godziny dziennie, czyli więcej niż śpimy – 7,7 godziny. Przeważnie siedzimy i nikt tego nie kwestionuje, bo robi to każdy, i nikt nie zdaje sobie sprawy, że to złe. Siedzenie, to palenie naszych czasów – tak mówią te mądre głowy. No masz. I straszę w pierwszym akapicie, a o coś innego mi chodziło, bardziej chciałem rzygać tęczą ;)

Lekarze twierdza, że nowotwory piersi, jelita grubego, wiążą się również  z brakiem aktywności. 10 procent w obu przypadkach, 6 procent w chorobach serca, 7 w przypadku cukrzycy typu II. Takie straszne dane powinny przekonywać do większego wysiłku, ale jeśli jesteście do mnie podobni, tak się nie stanie.

Duży plus, według mojej skromnej osoby oczywiście, że nie jem mięsa. Ale spokojnie, jestem tylko jaroszem :) I co roku na wiosnę obiecuję sobie, że zaczynam przygotowania do maratonu. Jednak gdy już wskoczę na level 5.40 czyli 5km truchtania lub 40minut ciągłego biegu, to moje biegowe ciuchy lądują na dnie szafy i czasem pojadę rowerem na miasto.

Ciało lubi wysiłek bo wtedy jest zdrowsze, ale co wtedy gdy właściciel ciała ma tylko… takie  zrywy, jakby 5 razy w roku wziął udział w lekcji wychowania fizycznego a potem skwitował to: „eee, to jednak nie dla mnie” i zaległ przed kompem? Strasznie przeciwstawne do wszechobecnej mody na bieganie np.

Do większego wysiłku skłoniły mnie relacje międzyludzkie. Ktoś mnie zaprosił na spotkanie, ale nie udało się zmieścić mnie w planie dnia  i powiedział: „Wyprowadzam jutro psy. Możesz do mnie dołączyć?” Zabrzmiało to dziwnie. Podchwyciłem ten pomysł.  Zamiast chodzić na spotkania w kawiarniach czy barach przy piwku ostatnio zapraszam ludzi na spacer, tak, aby pokonywać te 20 – 30 km tygodniowo. I teraz powinien pojawić się wielki neon z napisem:  TO ZMIENIŁO MOJE ŻYCIE.

Zawsze  wydawało mi się, że można dbać o zdrowie albo dbać o obowiązki,  ciągle coś kosztem czegoś. Po wielu  spacerowych spotkaniach później, dowiedziałem się czegoś.

Po pierwsze, wspaniale jest myśleć nieszablonowo. Czy to odnośnie natury, czy uprawiania sportu, sprawdza się.

Po drugie, i pewnie bardziej zastanawiające jest to, do jakiego stopnia jesteśmy w stanie uważać, że coś się wzajemnie wyklucza, kiedy w rzeczywistości tak nie jest. Jeśli chcemy rozwiązywać problemy i patrzeć na świat inaczej, czy to w kwestiach rządowych, biznesowych, ochrony środowiska, tworzenia miejsc pracy, może można spróbować spojrzeć na nie inaczej, bez wykluczania czegoś. Bo właśnie z tą ideą – spaceruj i rozmawiaj -  wszystko stało się wykonalne równoważone i korzystne.

Rozmawiając, spaceruj. Zaskoczy was, jak świeże powietrze dostarcza nowych pomysłów. Robiąc tak, wprowadzicie w życie cały ich nowy zestaw.

Chciałem rzygać tęczą o pouczam. Fuck.

uglywriter

25 komentarzy

  1. ~anna · 3 listopada 2014 Odpowiedz

    Dobrze, że pouczasz. Biorę sobie to do serca i na pewno dziś wyruszę na spacer. :)

  2. ~Dziewczyna z Tatuażem · 3 listopada 2014 Odpowiedz

    A ja biorę na spacer mój aparat.. razem raźniej..

    Dobry tekst!

  3. ~Mona Lisa · 3 listopada 2014 Odpowiedz

    Codziennie zamiast komunikacją miejską, chodzę do pracy pieszo, około 7-8 kilometrów dziennie, zależy jaką trasą. Dobrze mi się wówczas myśli, porządkuje i uspokaja emocje. Wolę jednak spacerować sama, niż z kimś. No, ewentualnie z moim psem, ale on na szczęście – jak śpiewa „Pod Budą” – nie chce bawić mnie rozmową ;-) .

  4. ktomasz999 · 3 listopada 2014 Odpowiedz

    Niezły pomysł. Kiedyś ruszałem się dużo…dużo więcej. Teraz prowadzę raczej siedzący tryb życia.
    Ciężko się ruszyć.
    Do knajpy ostatnio przestałem chodzić, rzadko wychodzę w ogóle. Chyba, że do pracy.
    Spotkania na spacerze? – Niezłe…
    Pozdrawiam.

  5. ~Głupiomądry · 4 listopada 2014 Odpowiedz

    Cieszę się że wróciłeś – i to z takim tekstem. Zacznę od tego, że jestem w najgorszej formie ever – sapię jak wchodzę po schodach lub pod górkę. Ważę 99 kg i głównym motywatorem jest dla mnie hoker w kuchni – ma on wytrzymałość do 100 kg :D Ciężko byłoby mi zrezygnować z porannej kawy i peta (choć wiem że to szkodzi), siedząc wygodnie na hokerze.

    Popieram spacery! Nieważne czy z przyjacielem czy psem. Podchodziłem kilka razy do biegania w tym roku – zawsze były to maksymalnie 3 km w jakieś 25-30 minut. Pewnego razu wyszedłem na dłuższy spacer z psem i włączyłem Endomondo – okazało się, że podczas godzinnego spaceru palę tyle samo kalorii co podczas tych nieudolnych prób biegania :)

  6. ~Buster · 4 listopada 2014 Odpowiedz

    Ruch to zdrowie, toteż dzisiaj wyruszam na działkę przekopać kilka grządek – przyjemne z pożytecznym :) Niewiele jest fajniejszych sposobów na spędzanie czasu, niż spacer z dziewczyną… żeby one jeszcze stały się mniej wygodne i też to polubiły. Nie twierdzę, że to ogólna tendencja, ale jednak w moim przypadku powtarzalna…

  7. ~Tata Szymona · 4 listopada 2014 Odpowiedz

    O tak, zdecydowanie. Jesteśmy niestety totalnie zasiedzeni. Trochę to straszne…

  8. ~alicja · 4 listopada 2014 Odpowiedz

    no i to mi się podoba :) wszyscy wokół namawiają do biegania, a tak niewiele osób mówi- spaceruj, bo to jest dobre …
    A ja spaceruję i pieszo ido wszędzie tam gdzie tylko mogę i kiedy tylko mogę…
    i chodzę, chodzę, chodzę…

  9. ~Asia · 4 listopada 2014 Odpowiedz

    Często wybieram się na spacery zamiast do knajpy, choć teraz będzie zima, więc pewnie po drodze wstąpi się gdzieś na herbatę do lokalu, ale w końcu ogrzać się będzie trzeba ;)

  10. ewa422 · 5 listopada 2014 Odpowiedz

    Nie znosze braku aktywnosci !!!

  11. ~Dorota W. · 6 listopada 2014 Odpowiedz

    Ja uwielbiam ruch i czasem uda mi się zrobić maraton tygodniowo. To jest moje życie:)

  12. ~Magdalena · 6 listopada 2014 Odpowiedz

    Ja kilka lat temu zamieniłam komunikację miejską na spacery i potem nie umiałam zrozumieć, dlaczego kiedykolwiek jeździłam autobusami. Potem przesiadłam się na rower i teraz z kolei nie wyobrażam sobie przemieszczać się po mieście bez niego. Zdrowe nawyki to jest to! ;)

  13. ~Monika · 1 lutego 2016 Odpowiedz

    Ja lubię spacery… I to świetny pomysł, zamiast siedzenia przy piwie. Popieram! :)

Zostaw odpowiedź