A co na to wszystko Teodor Szacki?

Binoculars portrait (dscn4659_mod_vign_sm)

W tym całym oceanie wszystkiego i niczego. Tym szumie „informacji” mediów głównego ścieku w tej pop papce przelewającej sie z ekranów, wrzeszczącej z głośników – kup mnie, słuchaj mnie, czytaj mnie – zawsze znajdziesz coś dla siebie.

Nie ciekawi mnie już jak znajdujesz a co wybierasz.

Przeprowadziłem kilka dociekliwych rozmów ze znajomymi, którzy zawsze mieli nieodpartą chęć ukulturalniać się na silę, wiedzieć, śledzić trendy, którym po tych 8-12 godzinach ciężkiej tyrki nie wystarcza pilot w reku i tani browar. Z tymi co tak ciągle coś polecają, wciskają, bo to dobre, bo to, bo tamto, no masz, wiem co mówię.

Wnioski z tych rozmów były takie jak podejrzewałem że będą. Nikt mnie nie zaskoczył.Chapiecie medialna papkę jak Reksio boczek. Szamacie aż się uszy trzęsą.Wszystko co zachodnie, co amerykańskie, bo co nasze to dno i wodorosty, kilo mułu i kamieni kupa.

A może tylko ja mam takich znajomych  i czas ich wymienić? Hmm… to jest jakaś opcja.

Jest w nas coś takiego, że ciągle gonimy za tym co zachodnie. Chociaż ten zachód nie jest już dla nas tak egzotyczny jak dla pokolenia naszych rodziców. A gonić nam potrzeba bośmy tacy marni przecież.

Ostatnio odkryłem zespól grający muzykę progresywna, któremu udało sie zrobić karierę światową. Dopiero po zagraniu tras w wielu krajach – łatwiej wymienić te w których nie byli-  udało im się przebić w Polsce. Bo zachód docenił wiec teraz my. Zespół nazywa się  Riverside.

Ten tak zwany zachód docenia polskich artystów, o których istnieniu taki przeciętny zjadacz chleba raczej nigdy się nie dowie. Kto z was kojarzy postać Teodora Szackiego? To bohater powieści kryminalnych – autor Zygmunt Miłoszewski.

A np  na dalekim zachodzie czyli w stanach kojarzą. Książki Miłoszewskiego przetłumaczone są na kilkanaście języków m.in.: angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, ukraiński, hebrajski, włoski czy hiszpański. Angielskie i amerykańskie wydanie „Uwikłania”zostało dostrzeżone przez pismo branżowe „Publishers Weekly” i docenione prestiżową, tzw. strarred review. Również  kontynuacja tego cyklu kryminalnego,”Ziarno prawdy”, doczekała się w „Publishers Weekly” tego samego wyróżnienia.

Ja wiem, że świat powinno postrzegać sie teraz jako globalną wioskę w której jest dostęp do wszystkiego.Jednak ciągle mam wrażenie, że ten cały zachód przesłania nam wiele wartosciowych rzeczy, które mamy tuż pod nosem.

uglywriter

9 komentarzy

  1. ~Ruda Maruda · 25 stycznia 2015 Odpowiedz

    Zachód, Zachód, Zachód – czy ja wiem, czy o to chodzi?
    Pewnie już w sumie nikt nie wie o co chodzi, stąd ten bałagan.

    Wniosek – Polska hipsterem narodów! I mistrzem Polski!

    + PS, Wielu artystów było przecież docenianych dopiero po pewnym czasie ;)

    Pozdrawiam!
    Justyn

  2. grafficiarka.blog.pl · 27 stycznia 2015 Odpowiedz

    A ja wiem kto to Szacki i bardzo cenię Miłoszewskiego!
    Nie to, żebym się chwaliła – ale chciałam Cie pocieszyć ;)

  3. ~macko512 · 28 stycznia 2015 Odpowiedz

    Jeśli chodzi o Riverside to racja, są mało znani w Polsce, a szkoda. Ja ich cenie i to bardzo. Wyróżniają się swoją muzyką na tle tego wszechobecnego kiczu i komercji.
    Obecnie mamy do czynienia z zalewem informacyjnym. Trudno jest wyszukać coś wartościowego, bo jesteśmy zasypywani informacyjnymi śmieciami, które są bardzo trudne do ogarnięcia. Tworzy się informacyjny chaos, a internet staję się śmietnikiem. Jest to smutne i niestety prawdziwe… A co za tym wszystkim idzie? Społeczeństwo nie docenia tego co jest nasze, rodzime. Idą za tłumem, nie chcą zostać wykluczeni przez ogół.
    Ja jestem czujny i nie dam się wkopać w ten cały bałagan. Jestem świadomy tego co się dzieje, a dzieję się po prostu źle, nie ma co ukrywać tego faktu. Cierpią na tym zwykli ludzie, bo są ogłupiani przez zalew informacji – śmieci. Tracą na tym również ambitni i utalentowani twórcy, którzy są wypierani przez wszechobecny kicz, który jest aktualnie na topie…

  4. ~Tata Szymona · 28 stycznia 2015 Odpowiedz

    Hmm, coś w tym jest – od samochodów (bo przecież używane sprowadzone lepsze, niż krajowe), przez chemię (vide ogłoszenia „chemia z Niemiec”), po styl bycia i życia. Trochę to właśnie smutne, że tak patrzymy na zachód, zapominając spojrzeć na siebie i wokół nas…

  5. ~Michał Małysa · 28 stycznia 2015 Odpowiedz

    Szacki akurat jest u nas mocno znany i doceniany, Miłoszewski został wszak ostatnio laureatem Paszportu Polityki ;)

  6. ~Buster · 28 stycznia 2015 Odpowiedz

    Zainteresowałeś mnie tym pisarzem, na pewno sięgnę po jego książki.

  7. ktomasz999 · 30 stycznia 2015 Odpowiedz

    Ja nie wiem, czy teraz się da ustalić, czy coś polskie, czy zachodnie. W dobie korporacji wszystko się miesza. Co innego reklama – „niemiecka solidność”, „najświeższe polskie produkty”… Bzdura na bzdurze. Chłoniemy reklamy, jakby pozbawiono nas własnego mózgu…
    Ostatnio nie włączam TV. Naprawdę lepiej mi to robi, choć z reklam można wyczytać, pomiędzy wierszami, jakie są felery reklamowanego produktu. Np. „najniższa rata”oznacza najmniejszą kwotę pożyczki, albo spłatę co dwa tygodnie, zamiast co miesiąc…
    Ludzie bezmyślnie wierzą, że ktoś chce im podarować coś za darmo.
    No tak, tylko dlaczego?
    Pozdrawiam.

Zostaw odpowiedź