Głupi jak Organek.

 

Krótko, o pewnej płycie zakupionej jakiś czas temu, a katowanej (czyt. słuchanej) namiętnie często w samochodzie i przy kolacji. Dla lubiących gitarowe granie, zakorzenione w tych najlepszych dla takiej muzyki latach. Ale co Wam będę pisał, recenzji jest mnóstwo po prostu posłuchaj:)

uglywriter

 



 



 

Zostaw odpowiedź