Co jest z tą Bułgarią?

 

- Bułgaria wygra – mówił
-OK
-Pewniak, postaw -mówił
-Dobra, postawie.

Jako człowiek pełen sprzeczności w drodze do minimalizmu postawiłem dwa złote i przegrałem. Do wygrania było ponad 5zł. Mam przeznaczone 60zł na miesiąc na taka zabawę czyli 2zł na dzień powiedzmy. A że jestem do przodu to bawię się dalej.Mógłbym to jakoś podsumować. Ale po co? Czas pokaże.

Przed chwilą zjadłem jabłko, którym przełamałem 35 godzinny post, pyszne jabłko. Pyszny pomysł z regularnym postem od początku roku raz na tydzień, a z oknem żywieniowym 18/6 od miesiąca jeszcze lepszy.Wszystko sprowadza się do tego, że mam lepszy sen i więcej energii, pozytywne podejście , czytaj: ciężko mnie „dobić”.

Drugie jabłko przegryzam surowym szparagiem, białym. Niebo w gębie jak to mówią. Ale dość tych surowych rewolucji , zajmijmy się fitnessem.

Jest tak: 61 pompek już wykonam czyli jeszcze 39 dni do upragnionej 100. Na siłowni pod gołym niebem dwie machiny ogarnięte na 61 razy również. Reszta w drodze jak to mówią.
We wrześniu czeka mnie bieg na 10km a umiem tylko 3km. Żeby to miało sens co tydzień 1km trzeba mi dodawać aby w sierpniu już śmigać dyszkę.

Jest pozytywnie.

2 komentarzy

  1. ~Tata Szymona · 27 czerwca 2017 Odpowiedz

    O matko :O. No to nieźle, moje gratulacje. Niezły pomysł z tym postem, ja szczerze od razu mówię, że post taki dla mnie nie ma sensu najmniejszego. Padłbym, nie wytrzymałbym, po czym wszamałbym taką ilość jedzenia (pewnie jeszcze nie zdrowego) że byłoby z niezłym naddatkiem…

    Za to z bieganiem to u mnie trochę lepiej. Rekordowy dystans „na raz” to było coś w okolicach 7km, ale też przyznać muszę, że z 500-metrową rozgrzewką z szybkim marszem i 500-metrowym marszem pomiędzy 3 kilometrowym truchtem. No… ale pracujemy, pracujemy :D.

    • ~uglywriter · 28 czerwca 2017 Odpowiedz

      Ciśniemy, ale na tak na luzie. Czy pobiegnę to 10 km w biegu ulicznym we wrześniu decyzje podejmę w sierpniu .Jeśli jeszcze będą wolne miejsca żeby się zapiać:)

Zostaw odpowiedź