Muniek Rdzawy Dwudziestoletni

Mój poczciwy, dwudziestoletni (prawie bo rocznik 98)  Ford zwany Muńkiem przeistoczył się nagle w wersję sportowa. Tłumik dziurawy bo rdzawy, wydaje dźwięki jak na rajdach samochodowych. Moc silnika jakby się zwiększyła, choć  na te 130KM nigdy nie narzekałem.  Zwiększyła się to duże słowo. Oczywiście naczytałem się na forach, że jak dziura w tłumiku to spaliny mają więcej ujścia a co za tym idzie silnik bardziej wyrywny. Sugestia forum zadziała jest wyrywny i basta :) Zaznaczam, że to tłumik fabryczny jeszcze także szacun za tak długie funkcjonowanie.

Ciekawe jest to jak ludzie są postrzegani przez pryzmat auta. Jeszcze kilka miesięcy temu:

„Kiedy się pozbędziesz tego trupa? Jeszcze trochę i nikt złotówki za niego nie da”

A gdy znajomy blacharz-spawacz wymienił  pordzewiałe progi, nadkole  nowe dał i trochę  podmalował , zakonserwował gdzie trzeba.  1250zl za to wszystko .

” No, no zadbane auto, klasyk prawie, jeszcze 5 lat żółte tablice i na zloty będziesz jeździł ”

 Rdza zmienia ludzi i postrzeganie świata.

 

2 komentarzy

  1. ~Tata Szymona · 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Wiesz, coś w tym jest, że ludzie są postrzegani przez samochody. Do niektórych są przyklejone straszne łatki. Co by nie szukać daleko… Mój znajomy z nieco dalszej rodziny bardzo chciał BMW sobie zakupić, najlepiej w sedanie. Szukał, szukał, znalazł. I nie kupił, bo stwierdził, że nie chce jednak być identyfikowany z łatką kierowcy BMW. Poszedł na kompromis, kupił sobie BMW w combi.

    A moje pierwsze autko…? RN Clio I ph3. Rocznik 1997, więc na upartego mógłbym walczyć o żółte tablice już za niedługo. Warto takie autka trzymać i dbać o ich dobry stan, bo po prostu zyskują na wartości. Taka inwestycja.

    A poza tym… ostatnio się dowiedziałem, że mój rower, piękna Univega 304, jest już youngbike’m. Czekam, aż też zacznie zyskiwać na wartości.

  2. ~uglywriter · 15 lipca 2017 Odpowiedz

    Te żółte tablice też za mną chodzą. Wolę klasyki od tych jeżdżących komputerów.

Zostaw odpowiedź