Ty niejadku Ty

Dzień po Woodstocku minął mi na wszystkim oprócz pisania. Dlatego dziś nadrabiam wczoraj. Redakcja napisanych już stron daje mi niezła frajdę, kasowanie również. Jak dalej tak będzie to więcej słów wyląduje w koszu niż w powieści. Jednak cieszy mnie to, że potrafię załapać już taki, jak to małolaty mówią, drive , flow pisania.Wbić się na kilka godzin a nawet na całą noc w historie i odkrywać ją z każdym zdaniem z każdym akapitem, kolejną stroną.

 Dobrze jest się z czegoś cieszyć.

Dziś rano skończyłem kolejny 40 godzinny post, który reperuje moje zdrowie.I pewno dlatego wczoraj pół dnia czytałem i oglądałem wszystko co się nawinęło na temat inedii i breatharianizmu. Temat bardzo ciekawy i do przemyśleń.

 Gdy po 40 godzinach postu zjesz jabłko a po chwili banana to niebo w gębie jak to mówią.

2 komentarzy

  1. ~Monika - Paris by Moni · 9 sierpnia 2017 Odpowiedz

    A to taki post 40godzinny o wodzie? Zastanawiam sie nad przeprowadzeniem takiego postu, ten owocowo-warzywny bardzo mi sluzy.

    • uglywriter · 10 sierpnia 2017 Odpowiedz

      Pozwalam sobie na bardzo słabą kawę. Taka z 1/4 łyżeczki, lura taka :)I na wodę ze szczyptą soli.Post Nam służy warto zainteresować się tematem bardziej.

Odpowiedz na „uglywriterAnuluj komentarz