Masz książki?

 Pierwszy tydzień urlopu został wykorzystany w większości na Woodstock bo w środę już tam byłem, a w niedziele wróciłem. Głupi nabrałem nawet książek do poczytania , jedna otworzyłem i na tym się skończyło, ale zamiar był. Człowiek woodstockowy ląduje późno w nocy w namiocie lub jeśli mamy dostęp do wersji ekskluzywnej: jest to kamper lub Toicamp, budzi się dość szybko przed świtem. Rzadko jest to pobudka z własnej nie przymuszonej woli, raczej są to odgłosy dogasającej imprezy, gdzieś obok naszego legowiska, norma. I po to te książki były, człowiek woodstokowy czymś by się zajął bo partnerka zwykle śpi w najlepsze. Dlaczego by nie poczytać sobie ?

Kod Leonardo Da Vinci – nie sprostał, ale przejechał się na Woodstock 2017.Kumpel się ucieszy bo to jego.

Misery – Kinga – otworzyłem , zamknąłem i rzuciłem na tylne siedzenie w aucie, ale była na Woodstocku:)

Nie ufaj nikomu -Hurwitza wylądowała przynajmniej w namiocie.

A po co mi aż trzy i dlaczego zawsze trzy książki mam przy sobie to już temat na inny wpis.

Teraz idę wymienić ten kranik w ubikacji bo Fiołka krzyczy, że by się przydało w końcu.

P.S. Drugi tydzień urlopu wykorzystany głównie na pisanie powieści:) Te Bieszczady to może kiedyś.

A tu ciekawy wpis na temat czytania :


http://pazurempisany.blog.pl/2017/07/31/jak-polubic-czytanie-poradnik-dla-opornych/

 

1 komentarz

  1. agatejra · 13 sierpnia 2017 Odpowiedz

    Tak właśnie mam! Choćbym miała nie czytać, to nawet na 15 minut w samochodzie z Małżem na wszelki wypadek zawsze mam książkę :)

Odpowiedz na „agatejraAnuluj komentarz