Gabriel

Te chwile gdy zabijasz czas przeglądając kolejne strony serwisu YouTube.Z nadmiaru wszystkiego i niczego, klikasz i przewijasz te jebane reklamy, marnujesz te chwile jakże często.Wejdę na 5 minut zobaczę coś i siedzę jak ten nałóg wpatrzony w tego kompa nie wiem już po co.Pięć minut staje się godziną.Nie dość, że zmarnowane 8 godzin w pracy,odwalone z przymusu żeby na bułkę i rachunki było.Zamiast wyjść i oddychać, celebrować każda chwile, która jedyna i niepowtarzalna przecież jest. Realizować marzenie innego życia.Żeby nie żyć złudzeniami, brać co mi się należy.

Te chwile.Owocują czasem i trafiasz na dźwięki i słowa, które koja Twoją umęczoną dusze.Jeśli masz takową, jeśli  w ogóle ona istnieje i nie jesteś tylko pustym naczyniem do którego można wlać cały internet.Dźwięki i słowa, muzykę do której  wracamy po całym dniu wyścigu szczurów, lemingów pokolenia Ikei czy co tam jeszcze wymyślicie.Muzykę która nastraja, równoważy, resetuje pamięć podręczną i opróżnia kosz pełen niedobrych emocji, będących reakcja na kolejny dzień szarpaniny, codzienności na która coraz bardziej się nie godzisz. Lamb- Gabriel

Potrafię latać,ale chcę jego skrzydeł…



 

 

 

A pod owieczką ścieżka do ciekawego bloga :
http://www.lifeloverka.pl/2017/08/czego-nauczya-mnie-radykalna.html

Zostaw odpowiedź