Zeznania Niekrytego Krytyka

„Jeśli ktoś nie podziela twoich poglądów, a Ty wciąż pozostajesz przy swoim, to znaczy, że rozpoczął się u Ciebie jeden z najważniejszych procesów, jakie mogą spotkać człowieka. Samodzielne myślenie.”Jeden z moich ulubionych cytatów  z tej książki, a raczej książeczki.I tak, wiem, to zdjęcie wygląda jak robione pralką.

Po przeczytaniu kilku opasłych książek, średnia stron miedzy 500 a 635, naszła mnie nieodparta ochota na coś lekkiego, szybkiego i przyjemnego. I znalazłem. Nie w księgarni, nie na swojej półce a na półce mojej kobiety. Lekkie bo 135stron, szybkie bo 135 stron, ale czy przyjemne?

Na pewno napisana stylem, który lubię, autor traktuje Cie jak kumpla któremu coś opowiada. Niekryty prowadzi swój kanał na YouTube gdzie właśnie to robi, gada do mnie. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że jak  ktoś jest niezły w gadaniu kiepsko pisze i na odwrót. W tym przypadku to się nijak nie sprawdza. Pierwszy plus.

Niekryty to nie tylko król polskiego YouTube, Maciej Frączak bo o Nim ten wpis, współprowadzi księgarnie http://bookiatryk.pl/ . A teraz kolejna odsłona w roli pisarza. W przedsprzedaży ukazała się już druga książka „Nie przejdziemy do historii – Zeznania Niekrytego Krytyka 2 – Maciej Frączyk aka Niekryty Krytyk” Ale po kolei i bez marudzenia, nadrobimy zaległości, kiedyś.

„Zeznania Niekrytego Krytyka” do wciągnięcia w jeden wieczór, jest niedosyt i dobrze. Moim zdaniem zabieg zamierzony mający na celu podtrzymanie zainteresowania, kupno kolejnej książki, koszulki, kubka, albumu czy co tam jeszcze Niekryty będzie chciał Nam wcisnąć.

Dowiesz się trochę o początkach Niekrytego.O jego sukcesach i porażkach z okresu szkolnego. Pojazd na system edukacji. Słów kilka o hejterach, piractwie i pomaganiu szczęściu czyli motywacji do działania. Tak tę książkę odebrałem. Jako motywator, rusz leniwa dupę bo nikt Ci niczego nie da. ”Zadaj sobie jedno zajebiście ważne pytanie. Co lubisz robić? I po prostu to rób.” Banał, ale zapodany w takim sosie, że zmusza do refleksji. No dobra, mnie zmusił. Lubie książki, które chociaż przez chwile, wywołują  u mnie chęć zmiany na lepsze. Daje za to drugi plus.

Czytam dalej i jest dobrze, a zarazem dobija mnie myśl dlaczego nikt nie dał mi takiej książki gdy miałem lat naście. Bardzo dobry jest list dzisiejszego Frączyka do młodego Frączyka zaczynający się słowami ”Ty debilu!”. Rozdział o poznawaniu poznawania czyli edukacji, nauce, własnym rozwoju po prostu majstersztyk Panie Niekryty. Brawa na stojąco. Trzeci plus w sumie za to samo co drugi plus i tak zsumować to wszystko to da nam przewagę plusa nad minusami, którego było mało bo jeden czyli cena. W moim przypadku to tak jakby go nie było. Nie wydałem tej kasy tylko ściągnąłem książkę z półki mojej kobiety. Pozostało czekać aż zakupi kolejna książkę Frączyka.

 

Ciacho z morelami :) 
http://zmaminegozeszytu.blogspot.com/2017/08/ciasto-z-morelami.html

Zostaw odpowiedź