Boso przez las


 

Mamy listopad a ja co drugi dzień chodzę boso po lesie. I co drugi dzień biegam. No durny, no. A tak robię i tak mi dobrze.

 

Warto wyjść z tego betonu zwanego miastem i trochę się uziemić. Nic nie zrobi tego lepiej jak na bosaka po lesie. Możesz dotykać drzewa. Gadać z nimi nie trzeba jeśli nie masz ochoty. One mówią do Ciebie wystarczy się wsłuchać sercem.

 

Gdy już nastawisz się na takie odczuwanie Natury ciężko będzie odkleić Ciebie od źródła tej energii. Bo Ty wiesz, że to jest niewyczerpana energia. Wiesz o tym podświadomie. Odłóż na bok te wszystkie zagłuszacze a będziesz to wiedzieć świadomie.

 

Trochę mrozi w paluchy, ale gdy co najmniej od kilku miesięcy bierzesz zimny prysznic każdego ranka nie robi Ci to wielkiej różnicy.

 

Idź do drzew, tam Twoje korzenie.

Świebodzin dnia 8.11.2017



1 komentarz

  1. ~Tata Szymona · 21 listopada 2017 Odpowiedz

    Oj… taka poranna rozgrzewka chyba stawia na nogi lepiej od kubka kawy :D.

Zostaw odpowiedź