Z pamiętnika truchtacha.

 

Truchtacz to takie stworzenie co chciałoby więcej biegać. Dłużej, mocniej, szybciej maratony itp. To kluczowe “chciałoby “ robi taką robotę że wzloty szybko przemieniają się w przestaje i Truchtacz nie truchta, nie mówiąc już o bieganiu. Kurcze Felek jak to zmienić?

 

Wymyśliłem taki patent:

Ja już biegam tak jak zawsze chciałem. Proste. Teraz biegam bo lubię to robić. Nie muszę z niczym walczyć po prostu biegnę.Dzięki temu z każdym wyjściem jest lepiej bo nie muszę o nic walczyć I mordka się cieszy. Endorfinki itp hormony szczęścia aż buzują.

 

Przekonałem się do apki która mierzy moje poczynania. Mówi że robię postępy, pokazuje mi mapki z trasy pozwala wrzucić fotę z biegania.

 

Chociaż ciągle uważam że nasze życie jest do granic możliwości mierzone i wyliczone przez te internety. Jednak tej apki bronię bo ona mówi mi :Ty biegasz.

 

Jest sugestia dla ego że biegnie i wykręca wyniki. Jest OK.

A gdy biegniesz dłużej niż pół godziny ego znika bo wpadasz w swego rodzaju medytacje i jesteś tak bardzo w teraz że bardziej już nie trzeba.

3 komentarzy

  1. ~Tata Szymona · 11 grudnia 2017 Odpowiedz

    A ja wracam do biegania. To znaczy… taki mam plan. I wiem, że moje kolana wytrzymają, bo… to będzie bieganie w miejscu. Na osiedlowym orbitreku. Tak, na próbę. Bo to jednak nie to samo bieganie, tak lecieć w biegu. Nie czuje się pędu, nie widzi się poruszającej się wokół przestrzeni. Nic nie ucieka pod nogami. To nie jest to samo. Ale mam nadzieję, że jedno będzie takie samo – ten sam ból mięśni, gdy dobiegnie się już do granicy wytrzymałości, a potem kpiąco pomyśli że co, że ja nie dam rady? No więc właśnie… Mimo bólu biegnie się dalej. Zresztą, komu to piszę, na pewno to znasz. Ten zastrzyk endorfin, ten power. Mam nadzieję, że orbitrek, który nie zniszczy mi kolan do końca da mi ten sam zastrzyk… Bo jak tak, to już nie będę się martwił o regularność. Wiem, jak to uzależnia.

    PS. Onet.pl ze mnie zrezygnował. W ogóle zrezygnował ze wszystkich nas – blogerów. Zmieniłem adres. Zapraszam na nowe: https://tataszymonablogujacy.wordpress.com/

Zostaw odpowiedź